Postanowiłeś wybrać się na daleką północ i odwiedzić Orkady? Doskonała decyzja, ale zabierz ciepły sweter. Spędziłam tam pół roku i chętnie podzielę się wiedzą!

Jak dotrzeć na Orkady? 

Masz dwie możliwości. Samochód połączony z promem lub lot samolotem. Jeśli zależy Ci na komfortowej podróży i konkretnych datach to wybierz samolot. Lotnisko znajduje się w Kirkwall i jest wielkości niewielkiego supermarketu. Dolecisz tutaj chociażby z Edynburga i Aberdeen i to samolotem wielkości autobusu. Nie żartuję. Będzie trzęsło.
Sam lot kosztuje międy 700, a 1200zł.

orkady

Możesz też dotrzeć tutaj drogą lądową. Promy na Orkady pływają z kilku miejsc. Do Kirkwall dopłyniesz z Aberdeen. Do Stromness – ze Scrabster.
To w zasadzie wyczerpuje listę możliwości. Dodam tylko, że promy nie chodzą codziennie, więc zaplanowanie wycieczki wymaga sporo kombinacji.

Kiedy lecieć na Orkady?

Późną wiosną lub latem. To zdecydowanie najlepsza pora roku, żeby zobaczyć jak pięknie potrafi być na dalekiej północy. Wszystko wtedy kwitnie, a ocieplające się wody przyciągają wieloryby i orki, które przypływają tutaj z potomstwem.

Co warto zobaczyć?

Największą atrakcją Orkadów jest niewątpliwie dzika przyroda.

orkady

Wycieczka na wyspę Hoy to niemalże obowiązek. Prom (promik w zasadzie) chodzi tam parę razy dziennie. Poświęć na Hoy przynajmniej 7 – 8 godzin. Zobaczysz tu najwyższy klif Wielkiej Brytanii, słynnego Starca z Hoy i przejdziesz przepiękną trasą widokową. Duże szanse na zobaczenie morskich orłów, maskonurków, skuoli i królików. Na wyspie raczej nie kupisz nic do picia ani jedzenia, więc zapasy zabierz ze sobą.

Z wybrzeża lub łodzi w letnich miesiącach możesz zobaczyć stada orek, wieloryby (humbaki, a nawet płetwala błękitnego!), delfiny, morświny i rekiny długoszpary.

orkady

Warto poświęcić jeden dzień na zwiedzanie Kirkwall, największego miasta Orkadów. Nie jest duże, więc w kilka godzin swobodnie przejdziesz klimatycznymi uliczkami, przespacerujesz się przez port i obejrzysz przepiękną katedrę. Warto też odwiedzić znajdujące się w okolicy katedry ruiny zamków.
Teraz ważne! W Kirkwall znajdują się DWIE destylarnie whisky – Highland Park i Scapa. W pierwszej możecie wybrać się na wycieczkę połączoną z degustacją.

Kolejnym uroczym miasteczkiem jest oczywiście Stromness. Nie zajmie Ci więcej niż jeden dzień, w trakcie którego zdążysz odwiedzić okoliczne muzeum i zrobić sobie spacer wzdłuż wybrzeża Warbeth.

Jeśli masz uprawnienia nurkowe i interesuje Cię historia to nie mogłeś lepiej trafić. Na dnie zatoki Scapa Flow spoczywa bowiem niemiecka flota oceaniczna z I Wojny Światowej. Na Scapa Flow przyjeżdżają nurkowie wrakowi z całego świata. Jeśli chcesz przeczytać więcej o wrakach, na których tam nurkowałam to wejdź  TUTAJ i TUTAJ na mojego bloga nurkowego Calypso. Miłej lektury!

Jeśli planujesz nurkować, to odwiedź "Czerwoną Szopę" (Red Shed), dawną stację łodzi ratunkowych, w której teraz mieści sie jedyne w Stromness centrum nurkowe Scapa Scuba. Ich stronę znajdziesz TU. Zarezerwuj wcześniej miejsca na łodzi, ponieważ w sezonie bywa tu sporo nurków.

Gdzie spać?

Zarówno w Stromness, jak i w Kirkwall znajdziecie kilka dogodnych miejsc. Od tańszych hosteli, aż po wygodniejsze, ale też  i droższe hotele. W Stromness, przy Warbeth znajduje się także kemping, na którym można się zatrzymać i rozbić z namiotem lub kamperem.

Co jeść?

Witaj w piekle. Spędziłam tu pół roku i nigdy w życiu tak nie schudłam. Jeśli masz do wyboru jeść lokalne fish & chips, a nie jeść, to widmo śmierci głodowej nie wydaje się jakoś bardzo nieatrakcyjną alternatywą. Więcej o szkockiej kuchni napisałam tutaj.

orkady

Spróbuj tradycyjnego szkockiego śniadania, żeby wyrobić sobie o nim zdanie. Składa się z rozmaitych, smażonych rzeczy i zjedzone rano pozwala przetrwać do wieczora.

W Stromness odwiedź dwie knajpy: jedną mieszczącą się pod hotelem Royal i drugą, znajdującą się w samym porcie. W pierwszej warto spróbować słynnego, brytyjskiego fish & chips z puree z zielonego groszku i octem, którym doprawia się tu frytki. W porcie spróbuj lokalnych owoców morza – langustynek, przegrzebkow i homarów.

Przy drodze między Stromness, a Kirkwall znajdziesz niewielką lodziarnię. Zatrzymaj się w niej na chwilę i zamów sobie ogromną porcję lokalnych, orkadyjskich lodów. Pochodzące stąd mleko jest jednym z najlepszych, jakie piłam, a lody rabarbarowe i rumowe pamiętam do dziś!

Wypróbuj też lokalne piwa!

Ile to kosztuje?

Dużo. Nastaw się na duże wydatki. Zarówno noclegi, jedzenie, jak i inne zakupy są na Orkadach droższe niż w pozostałej części Wielkiej Brytanii.

Obiad będzie kosztował 70 – 100 zł od osoby. Noclegi między 150 – 200zł za dobę.

Nurkowanie za dzień wyniesie Cię mniej więcej 140 zł.

Co przywieźć?

W Stromness znajdziesz kilka sklepów z rękodziełem. Na szczególną uwagę zasługują akwarele, które znajdziesz przy głównej ulicy, tuż obok sklepu z biżuterią.

Dobrą pamiątką będzie też butelka lokalnej whisky.

 

 

Podoba Ci ten artykuł? Podziel się nim z innymi !