Kuchnia Borneo jest zderzeniem wszystkich kultur, które

zamieszkują wyspę lub tez miały wpływ na jej historię. Znajdziemy tu mocne wpływy kuchni indyjskiej, chińskiej, malezyjskiej i oczywiście indonezyjskiej, która do pewnego stopnia przypomina tajską. Smaki są różnorodne i wyraziste – słodkie, pikantne, słone, a zupy pełne cudownego smaku umami. Malezyjczycy uwielbiają jeść, a ich potrawy są aromatyczne i pięknie podane.

Nasi Goreng

Podstawą kuchni, jak to w Azji bywa, jest oczywiście ryż nazywany tutaj Goreng.
Często spotkamy się także z potrawami, które oparte będą na jednym z wielu rodzajów makaronu Mee. Chyba wszyscy słyszeli o sztandarowym, indonezyjskim daniu, które występuje z różnymi dodatkami, czyli o Nasi Goreng. Nasi oznacza ni mniej ni więcej tylko smażony. Smażony ryż tworzy więc bazę, do której kucharze dorzucają rozmaite dodatki – rozbełtane jajko, pokrojone warzywa, kurczaka i oczywiście sypane hojną ręką przyprawy. Nasi goreng jest obowiązkowo doprawiany słodkim sosem sojowym! Macie ochotę spróbować tej kultowej porady? Tu znajdziecie przepis! 

Kuchnia Kutching

kuchnia chińska na Borneo

Osobno wspomnieć wypada o kuchni chińskiej, która zadomowiła się tutaj razem z mieszkańcami Państwa Środka. Od razu spieszę donieść, że kuchnia chińska, jaką można znaleźć w europejskich restauracjach niewiele ma wspólnego z tym, co spotkałam na Borneo. W Kutching stołowałam się na rynku z jedzeniem, na którym stały rozmaite garkuchnie serwujące lokalne przysmaki. Mogłam wybierać między grubymi naleśnikami roti, które podawano tu z serem i jajkiem lub na słodko albo chińską wariacją na temat owsianki. Ta gorąca zupa na bazie rozgotowanego ryżu występowała w kilku wydaniach i z różnymi dodatkami – od jajka, parówek, szczypiorku poprzez pulpeciki, bliżej nie zidentyfikowane kawałki mięsa aż po… rybie łby. Tego ostatniego udało mi się szczęśliwie uniknąć!

Laksa

Sarawak Laksa z Borneo

W Kutching urzekła mnie laksa. To rodzaj pikantnej zupy z makaronem z rozmaitymi dodatkami. Laksy są pikantne lub bardzo pikantne. Ewentualnie piekielnie pikantne! Najlepsza sarawak laksę zjadłam na targu, nalewaną do plastikowych, kolorowych misek prosto z wielkiego garnka. Ryżowy makaron pływa w ostrym wywarze zmieszanym z mlekiem kokosowym, pachnącym od trawy cytrynowej i liści kaffir. Do tego dodatki: krewetki, kawałki kurczaka i i świeże, pachnące zioła.

Chcesz przygotować prawdziwą Sarawak Laksę? Kliknij tu!

Kuchnia Mulu

Kuchnia w Mulu była jeszcze inna. Otoczona dżunglą wioska nie mogła korzystać ze składników, które są popularne w pozostałej części, jak ryby czy owoce morza.

Yam z Borneo

Utrudnione dostawy sprawiały, że potrawy były jak najprostsze, z lokalnych składników i oparte przede wszystkim na warzywach. Najlepiej zapamiętałam bulwy yamu gotowane w pikantnym sosie curry z mleka kokosowego i z odświeżającymi smak przyprawami – galangalem, liśćmi kaffiru, trawą cytrynową.  Dużą popularnością cieszyła się też odmiana indyjskich drobnych szaszłyków podawanych z dipem ze zmiksowanych orzechów ziemnych czyli satay. Specjalnością były pochodzące z dżungli warzywa nazywane paku fern.  Smacznego!

Podoba Ci ten artykuł? Podziel się nim z innymi !